Termin aromaterapia często kojarzy nam się z różnego rodzaju reklamami dotyczącymi płynów do płukania czy ze spa. Prawdą jest jednak, że terapia zapachami nie jest zmyślonym na potrzeby zarobku pojęciem, lecz prawdziwą formą pomocy. Może ona polegać na robieniu lub kupnie olejków zapachowych, ale również na zaopatrzeniu się w odpowiednie rośliny czy wybraniu się na spacer poza obszar miasta. Spacery same w sobie są odprężające, ale w otoczeniu natury i jej zapachów sprawiają radość dla całej rodziny. Dzięki temu też można nauczyć dziecko rozpoznawać które drzewo, kwiat czy roślina jak pachnie. Dziecko nie będzie takiego rodzaju nauki kojarzyło z przymusem, co sprawi, że chętnie będzie ją pamiętało.

Powietrze, którym oddychamy, jest w dużej mierze zanieczyszczone, dlatego warto (jak wspominałam w jednym z poprzednich artykułów) nabyć rośliny do naszego otoczenia. Istnieją pewne zapachy, które automatycznie pomagają człowiekowi się odprężyć (zapachy: lawendy, bergamotki, rumianku, róży czy nawet pomarańczy). Dużo zapachów tego rodzaju pomaga także w regulacji poziomu stresu, zasypianiu oraz stwarza poczucie zadowolenia, oraz wypoczynku ciała i umysłu. Aromaterapię można stosować pod nadzorem lekarza już u małych dzieci, aby lepiej spały. Terapia ta pomoże poprawić nastroje członków rodziny oraz sprawi, że przebywanie w domu nie będzie już przymusem, ponieważ chętniej wraca się do pięknie pachnącego domu